Indeks dolara spadł o ponad 12% w pierwszej połowie 2025 r. Kiran Kowshik, strateg z Banque Lombard Odier, analizuje wyniki amerykańskiej waluty w okresie luzowania polityki pieniężnej przez Fed i przewiduje dalsze osłabienie dolara w 2026 r., nie tylko w stosunku do euro
Najświeższe wiadomości 29 sierpnia, godz. 12
W pierwszej połowie 2025 r. dolar amerykański odnotował największy półroczny spadek od 1973 r. W ostatnich tygodniach ustabilizował się, ale według Kirana Kowshika, globalnego stratega walutowego w Banque Lombard Odier & Cie Sa, istnieją powody, aby spodziewać się dalszego osłabienia amerykańskiej waluty w najbliższych miesiącach i w 2026 r., w miarę obniżania stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
Będzie to pierwszy przypadek od wielu lat, kiedy Fed będzie działał w sposób niezgodny z polityką pieniężną innych głównych banków centralnych. W związku z tym Kowshik skorygował w dół swoją opinię na temat waluty amerykańskiej, zmieniając ją na negatywną. Indeks dolara, który mierzy wartość waluty amerykańskiej w stosunku do koszyka walut gospodarek rozwiniętych, spadł o ponad 12% w pierwszej połowie tego roku, po wzroście o prawie 10% w ostatnim kwartale 2024 r. Od końca czerwca dolar ustabilizował się, konsolidując się w przedziale od 1,14 do 1,18 w stosunku do euro i od 0,79 do 0,82 w stosunku do franka szwajcarskiego.
„Jednak w najbliższych kwartałach prawdopodobne jest dalsze osłabienie. Utrzymująca się niepewność co do polityki administracji Trumpa i zanik wyjątkowości rynku amerykańskiego mogą nadal osłabiać popyt na dolara, tak jak miało to miejsce w pierwszej połowie roku” – ostrzega Kowshik. Jednak to rozpoczęcie obniżek stóp procentowych przez Fed będzie miało największy wpływ na walutę. W rzeczywistości, zeszłotygodniowa wypowiedź prezesa Fed Jerome’a Powella, zgodnie z którą obniżka kosztów pieniądza może być uzasadniona we wrześniu, spowodowała spadek wartości dolara o kolejne 1%.
Wyniki dolara podczas cyklu łagodzenia polityki pieniężnej Fed
Historycznie rzecz biorąc, dolar ma tendencję do osłabiania się, gdy Fed zaczyna luzować politykę pieniężną, ale w przeszłości efekt ten słabł wraz z postępem cyklu banku centralnego, zauważa ekspert Banque Lombard Odier. Cykle luzowania polityki pieniężnej po 1998 r. generalnie powodowały osłabienie amerykańskiej waluty do momentu pierwszej obniżki stóp procentowych, a następnie stabilizację po kilku kwartałach. Natomiast analizując wyniki w cyklach łagodzenia polityki pieniężnej przed 1998 r., dolar miał tendencję do osłabiania się, ale jego dewaluacja trwała kilka kwartałów.
Jaka jest główna różnica między tymi dwoma okresami? Działania innych banków centralnych w momencie, gdy Fed rozpoczyna luzowanie polityki pieniężnej, mają kluczowe znaczenie dla zachowania dolara. Innymi słowy, różnica wynika z „samotnego” luzowania polityki pieniężnej przez Fed, które osłabia dolara. Kiedy inne banki podążyły za Fed w obniżaniu stóp procentowych, różnice w oprocentowaniu ustabilizowały się dla dolara, zmniejszając negatywny wpływ obniżek stóp procentowych. Natomiast w cyklach luzowania polityki pieniężnej przed 1998 r. były różne okresy, w których Fed luzował politykę pieniężną, podczas gdy inne banki centralne, takie jak niemiecki Bundesbank, Bank Anglii (BoE) czy Bank Japonii (BoJ), tego nie robiły.
Dolar osłabi się w 2026 r.
„Spodziewamy się, że Fed rozpocznie obniżanie stóp procentowych we wrześniu, doprowadzając je do poziomu 3,75% do końca 2025 r., czyli blisko poziomu neutralnego, który ani nie stymuluje, ani nie spowalnia gospodarki amerykańskiej. Natomiast zarówno Europejski Bank Centralny, jak i Szwajcarski Bank Narodowy mogą być u kresu cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, z stopami procentowymi odpowiednio na poziomie 2% i 0%, podczas gdy BoJ powinien nadal stopniowo podnosić koszt pieniądza z obecnego poziomu 0,5%. Spośród głównych banków centralnych tylko BoE, obecnie na poziomie 4%, powinna obniżyć stopy procentowe w tym samym czasie co Fed” – szacuje Kowshik.
Dlatego też najbardziej odpowiednim porównaniem historycznym jest obecnie sytuacja sprzed 1998 r. „Sugeruje to, że dolar może dalej słabnąć w miarę obniżania stóp przez Fed i zmniejszania się różnic w stopach procentowych. Dodatkowe ryzyko dla waluty może wynikać z zagrożenia dla niezależności Fed. Próba zwolnienia przez prezydenta Trumpa prezes Fed Lisy Cook jest najnowszym atakiem administracji amerykańskiej na bank centralny. Każde postrzeganie utraty niezależności przełożyłoby się na dodatkową premię za ryzyko związane z dolarem” – ostrzega ekspert.
Nie wspominając już o tym, że polityka administracji Trumpa i, w przyszłości, niższe koszty zabezpieczenia walutowego dzięki obniżkom stóp procentowych przez Fed mogą skłonić zagranicznych inwestorów do repatriacji części swoich aktywów do Stanów Zjednoczonych lub przynajmniej do zabezpieczenia się przed ryzykiem walutowym. Wywarłoby to dodatkową presję na spadek wartości dolara. Kraje wierzyciele mogłyby natomiast odnotować dalszą aprecjację swoich walut. Na rynkach rozwiniętych są to Europa, Japonia, Norwegia, Szwecja oraz, w mniejszym stopniu, Australia i Kanada. Na rynkach wschodzących są to takie kraje jak Tajwan, Korea Południowa i Tajlandia, a także Izrael i RPA.
Prognozy Lombard Odier dotyczące kursu euro/dolar, dolar/frank i funt/dolar
„Nasza 12-miesięczna prognoza kursu euro/dolar wynosi 1,22” – kontynuuje Kowshik, zwracając również uwagę na ekspozycję Szwajcarii na aktywa zagraniczne, wynikającą w dużej mierze z rezerw walutowych SNB, a nie z sektora prywatnego. Oznacza to, że popyt na zabezpieczenia ze strony sektora prywatnego będzie miał mniejszy wpływ na walutę. Ponadto, ponieważ frank szwajcarski ma tendencję do umacniania się, gdy inwestorzy obawiają się o euro, bardziej pozytywna prognoza dla gospodarki strefy euro w 2026 r. może ograniczyć umocnienie franka w nadchodzących kwartałach. W związku z tym „prognozujemy 12-miesięczny kurs dolara do franka na poziomie 0,77, ale dostrzegamy ryzyko wzrostu kursu euro do franka w stosunku do naszej 12-miesięcznej prognozy na poziomie 0,94” – zaznacza Kowshik.
Wyjątkiem jest funt szterling, który powinien pozostać w tyle w stosunku do innych walut, ponieważ waluta Wielkiej Brytanii traci przewagę w zakresie rentowności wraz z obniżką stóp procentowych przez Bank Anglii. Wyniki funta szterlinga są ponadto ograniczone przez wysoki poziom brytyjskiego długu publicznego i mają tendencję do czerpania mniejszych korzyści niż inne waluty z przepływów repatriacyjnych ze Stanów Zjednoczonych. W związku z tym funt szterling może osiągać gorsze wyniki niż waluty takie jak euro. „Przewidujemy, że kurs euro do funta szterlinga za 12 miesięcy wyniesie około 0,90, a kurs funta szterlinga do dolara za 12 miesięcy wyniesie 1,37” – podsumowuje Kowshik.