Argentyńska turystka w Barcelonie nie może uwierzyć w to, co robią ludzie o 9:30 rano: „W Argentynie nigdy czegoś takiego nie widziałam”.

Argentyńska turystka w Barcelonie nie może uwierzyć w to, co robią ludzie o 9:30 rano: „W Argentynie nigdy czegoś takiego nie widziałam”.

Podczas podróży do nowego kraju ludzie zwracają uwagę na piękne zabytki lub miejsca rozrywki, ale jedną z rzeczy, które najbardziej rzucają się w oczy, są zwyczaje i kultura codziennego życia. Oczywiście istnieją kraje, które mają pewne wspólne cechy, ale po przekroczeniu granicy różnice między społeczeństwami mogą być bardziej niż oczywiste.

Tak właśnie było w przypadku Lili Bonato, Argentyńczyki, która w sieciach społecznościowych posługuje się pseudonimem @lilabonato, podczas jej wizyty w Hiszpanii. Od pewnego czasu młoda kobieta rozpoczęła podróż po Europie bez daty powrotu. Jej pierwszym przystankiem był nasz kraj i chociaż podobały jej się krajobrazy, główne miasta i atrakcje turystyczne, jedna rzecz nie umknęła jej uwadze: terraceo.

„Czy to kwestia kultury?”

Konkretnie było to podczas jej postoju w Barcelonie, kiedy spacerując ulicą o 9:30 rano zauważyła, że ludzie, których spotykała na tarasach barów, pili już piwo.

„Poniedziałek w Barcelonie” – zaczyna swój film – „i już widziałam mnóstwo ludzi pijących piwo na ulicach”. „Zamiast pić kawę z mlekiem, piją piwo” – dodaje nieco zaskoczona.

„Moje pytanie brzmi: czy to kwestia kultury, czy po prostu spotykam ludzi wracających z after party? Bo w Argentynie nigdy tego nie widziałam” – pyta swoich obserwujących.

Odpowiedź

Prawda jest taka, że komentarz ten wywołał wiele kontrowersji, a to, co miało być niewinnym pytaniem, zostało odebrane jako oskarżenie. Wielu krytykowało ją za to, że nie zapoznała się z kulturą krajów, które odwiedza, inni natomiast zarzucali jej, że „to pracownicy w porze lunchu, czy ty nigdy nie pracowałaś?”.

Niektórzy zwracają mu również uwagę: „Czy masz tyle czasu, żeby zwracać uwagę na to, co robią inni?”, zauważają, komentując, że podczas gdy oni „piją mate”, „Hiszpanie jedzą lunch składający się z piwa i kanapki”.

Inni, bardziej uprzejmie, zauważają: „To kwestia kultury. Nie ma powodu, żeby to kwestionować, po prostu ciesz się”.