Lydia Bosch, aktorka (61 lat): „Wstaję o 7 rano, żeby zrobić godzinę cardio. Lubię biegać na świeżym powietrzu”.

Lydia Bosch, aktorka (61 lat): „Wstaję o 7 rano, żeby zrobić godzinę cardio. Lubię biegać na świeżym powietrzu”.

Sekret Lydii Bosch w wieku 61 lat: dyscyplina, wytrwałość i aktywny tryb życia, który pokazuje, że dbanie o siebie to najlepsza inwestycja.

Myśląc o Lydii Bosch, myślimy o telewizji, kinie i wielkich sukcesach, które naznaczyły epokę: Médico de Familia, Motivos Personales czy legendarny Un, dos, tres… Responda otra vez. W trakcie swojej kariery stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy naszego kraju. Jednak poza swoją nieskazitelną karierą aktorską Bosch inspiruje również swoim stylem życia. W wieku 61 lat cieszy się godną pozazdroszczenia kondycją fizyczną, która jest wynikiem zmiany nawyków, którą sama określa jako ciągły, ale satysfakcjonujący wysiłek.

W niedawnym wywiadzie Bosch zastanawiała się nad tą życiową zmianą. Wspominała na przykład, jak w młodości spędzała godziny na słońcu, nie zastanawiając się zbytnio nad konsekwencjami: „odwracała się raz po raz”, aż uzyskała opaleniznę, która wtedy wydawała się tak pożądana. Dzisiaj, dzięki dojrzałości i doświadczeniu, zdaje sobie sprawę, że tego typu ekscesy mają swoje konsekwencje. Wiek, zmiany hormonalne, takie jak menopauza, oraz własna ewolucja osobista skłoniły ją do dostosowania swojej rutyny, aby priorytetowo traktować swoje zdrowie.

Zmiana stylu życia wymagająca dyscypliny

Najbardziej zaskakująca w Lydii Bosch jest jej szczerość, gdy mówi o wysiłku, jaki wymaga dbanie o siebie. Wyznaje, że często musiała rezygnować z planów towarzyskich, aby utrzymać stałość w odżywianiu i treningach. Wie, że z wiekiem organizm „mniej wybacza” i że nawet kilka dni zaniedbań może być widoczne w tych trudnych do wymodelowania obszarach, które znają tak wiele kobiet: uda, ramiona lub brzuch.

Aktorka przyjęła rutynę, w której ćwiczenia fizyczne i odżywianie są głównym elementem. Wyznaje, że uwielbia odpoczynek, ale także wczesne wstawanie, aby się poruszać. „Wstaję o 7 rano, aby mieć czas na cardio. Wychodzę na miasto, ponieważ lubię biegać na świeżym powietrzu”, wyjaśniała. Nawyk, który stał się rytuałem: aerobik na czczo i, kiedy tylko może, na świeżym powietrzu.

Bieganie na świeżym powietrzu: więcej niż trening, styl życia

Zamiłowanie Bosch do biegania na świeżym powietrzu wpisuje się w coraz popularniejszy trend, który pochodzi z krajów anglosaskich: sunning, hybryda running i sun, polegająca zasadniczo na wykorzystaniu ćwiczeń na świeżym powietrzu i korzyści płynących ze światła słonecznego.

Wśród najważniejszych korzyści płynących z „sunningu” można wymienić:

  • Naturalna witamina D. Kilkuminutowa ekspozycja na słońce stymuluje jej produkcję, co jest niezbędne dla zdrowia kości i układu odpornościowego. Większość ludzi w naszym kraju cierpi na jej niedobór, dlatego też podczas każdej wizyty u lekarza powtarza się zalecenie, aby codziennie przebywać na słońcu przez 5–15 minut, aby stopniowo wchłaniać witaminę.
  • Redukcja stresu. Ćwiczenia fizyczne ogólnie sprzyjają redukcji stresu, ale na świeżym powietrzu jeszcze bardziej sprzyjają uwalnianiu endorfin i zmniejszają poziom lęku.
  • Elastyczność i swoboda. Możesz ćwiczyć samodzielnie, w grupie, w dowolnym miejscu i bez dużego sprzętu. Wystarczą odpowiednie buty, chęć i nastawienie.
  • Lepsza jakość snu. Sport pomaga lepiej wypocząć, a gdy uprawia się go na świeżym powietrzu, efekty są jeszcze większe.
  • Większa kreatywność i produktywność. Udowodniono, że regularna aktywność fizyczna poprawia koncentrację, a wszystko, co pomaga nam zmniejszyć stres, pomaga nam stymulować umysł.
  • Zdrowie układu sercowo-naczyniowego i kontrola wagi. Wzmacnia serce, poprawia wytrzymałość i pomaga utrzymać sylwetkę.

I oczywiście jest jeszcze czynnik motywujący: bieganie w słońcu, w parku lub w swojej dzielnicy, to zastrzyk energii, który łączy cię z otoczeniem i godzi cię z twoim ciałem.

Chociaż bieganie jest kluczowe, nie jest jedyną formą aktywności fizycznej. Na jej profilach w mediach społecznościowych można zobaczyć, jak Bosch ćwiczy również na siłowni, łącząc ćwiczenia siłowe z intensywnymi treningami. Takie połączenie jest niezbędne do utrzymania napięcia mięśniowego i zapobiegania utracie masy kostnej.

To właśnie ta dyscyplina robi różnicę. Jak sama przyznaje, kiedy jest się młodym, organizm wydaje się łatwiej znosić nadmierne obciążenia i kaprysy. Z upływem lat natomiast niezbędna jest wytrwałość i planowanie.

Motywacja stojąca za zmianą

Aktorka nie ukrywa, że utrzymanie formy wymaga wysiłku, ale mówi również o satysfakcji, jaką jej to daje. Sport dał jej energię, witalność i równowagę, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. I choć czasami trudno jest pogodzić go z życiem towarzyskim, uważa, że dobre samopoczucie, które dzięki niemu osiąga, rekompensuje wszelkie wyrzeczenia.

Jej przesłanie trafia do wielu kobiet, które przechodzą te same zmiany hormonalne i znajdują w niej realistyczny wzór do naśladowania: dbanie o siebie nie jest luksusem, ale nawykiem, który robi różnicę.

Lydia Bosch: przykład wytrwałości i równowagi

Historia Lydii Bosch jest dowodem na to, że nigdy nie jest za późno, aby zmienić nawyki i postawić na bardziej aktywny tryb życia. W wieku 61 lat udowodniła, że dyscyplina i wytrwałość są prawdziwymi kluczem do dobrego samopoczucia. Nie chodzi tylko o utrzymanie zazdrości godnej sylwetki, ale o poczucie siły, równowagi i spokoju wewnętrznego.

Jej rutyna wczesnego wstawania, biegania i treningów na siłowni jest najlepszym dowodem na to, że sport nie zna wieku. I że, jak sama twierdzi, wysiłek jest tego wart.